Działalność gospodarcza bez ZUS? Brzmi pięknie? Spełnienie marzeń większości indywidualnych przedsiębiorców w Polsce. Wiele osób, zanim zarejestruje się w CEiDG szuka informacji na temat wysokości składek na ZUS, ulg w pierwszych latach i możliwości uniknięcia płacenia składek. Na przeciw wychodzą firmy, oferujące możliwość prowadzenia działalności bez konieczności opłacania ZUSu. Nie chodzi tu o możliwości, które oferuje nam Państwo (od niedawna działalność nierejestrowa, czy ulga dla nowych firm). Wsparcia ze strony Skarbu Państwa za wiele nie ma, więc właściciele firm szukają alternatyw. Z tym jednak należy uważać, bo łatwo trafić na naciągaczy.


Firma bez ZUS – czy możliwe?

Owszem możliwe, aczkolwiek nie chcę doradzać Wam w tym zakresie. Od tego są firmy, które się w tym specjalizują. Jednak nawet jeśli ich przedstawiciel przekona Was do skorzystania z jego usług, to skonsultujcie otrzymane przez niego informacje z doradcą podatkowym lub kimś, kto rzetelnie oceni, czy macie do czynienia z naciągaczem, czy rzeczywiście dobrym doradcą.

Jest kilka możliwości prowadzenia działalności gospodarczej bez ZUSu. Na przykład rejestracja działalności w innym kraju lub zakładanie spółek kapitałowych zamiast jednoosobowych działalności gospodarczych.

Nie zawsze jest to jednak możliwe. Dzisiaj napiszę na co uważać. Jeśli znajdziecie dobre biuro rachunkowe i zostaniecie rzetelnie poprowadzeni, to możecie sporo zyskać. Łatwo jednak stracić i to niemało, więc napiszę na co zwrócić uwagę. Dzisiejszy wpis opieram na konkretnym przykładzie ku przestrodze.


Działalność bez ZUSu – na co uważać?

Prowadzenie działalności gospodarczej w formie np. spółki z o.o. (z ograniczoną odpowiedzialnością) niesie ze sobą szereg korzyści. Brak składki na zus społeczny jest jedną z nich, ale nie znaczy to, że w przypadku każdego przedsiębiorcy warto od razu zakładać spółkę.

Jak wspomniałem w dzisiejszym wpisie odnoszę się do konkretnego przypadku. Firma (nazwijmy ją X sp. z o.o.) proponuje, by po 2 latach prowadzenia działalności i przejścia na tzw. „duży zus” zamknąć indywidualną działalność gospodarczą i otworzyć sp. z o.o. Schemat wygląda następująco:

  • płacisz „duży ZUS” – zamykasz działalność gospodarczą
  • otwierasz sp. z o.o.
  • kapitał zakładowy 5.000 zł z czego 80% to Twoje udziały, a 20% X sp. z o.o.
  • Płacisz firmie X 1000 zł za otwarcie sp. z o.o. i 600 zł/mc za prowadzenie księgowości
  • wg firmy oszczędzasz rocznie od 10 do 20 tys. zł

Czy to się opłaca?

Na pierwszy ogień weźmy konkretne liczby. Firma pisze, że 600 zł/mc to jedyny koszt, porównując to ze składką miesięczną na ZUS w wysokości 1316,97 zł to niewiele. Nie ma jednak tu informacji, że powyższe 1316,97 zł zawiera:

  • dobrowolną składkę chorobową (70,05 zł/mc), której nie musicie opłacać
  • składkę zdrowotną (343,32 zł/mc)

Składkę zdrowotną jednak musi opłacać każdy członek zarządu spółki z o.o.!

W związku z tym, że składki chorobowej w spółce też nie płacicie, to rozrachunek miesięczny wygląda następująco:

  • 943,32 zł/mc – koszt prowadzenia sp. z o.o. z firmą X
  • 1246,92 zł/mc – koszt prowadzenia indywidualnej działalności gospodarczej

Można do tego doliczyć usługi księgowe, gdyż firma je oferuje. Jednoosobową działalność możecie rozliczać sami, ale jeśli korzystacie z biura rachunkowego, to doliczymy koszt, powiedzmy rzędu 150 zł/mc.

1246,92 zł + 150 zł = 1396 zł, 92 gr

Koszt jednoosobowej działalności jest zatem droższy o 453,60 zł/mc, czyli 5443,20 zł/rok.
Nie 10.000 zł jak to firma pokazuje na stronie.


Pozostałe różnice

Różnice w ZUS i księgowości nie są jedynymi. Podatki stanowią kolejną kwestię do omówienia. Nie chodzi o samą ich wysokość. Podstawowe różnice w rozliczaniu działalności jednoosobowej, a w spółce z o.o.?

  • dochód sp. z o.o., to nie Twój dochód! – w jednoosobowej działalności jest przeciwnie. W tym przypadku, by wypłacić sobie legalnie wynagrodzenie musisz podpisać umowę ze swoją spółką (o pracę, zlecenie, o dzieło). Możesz wypłacać również na podstawie powołania na członka zarządu, jako dywidendę itp. Oczywiście od wspomnianego wynagrodzenia zapłacicie podatek
  • problem podwójnego opodatkowania – spółka z o.o. płaci podatki od osiągniętego zysku, a jeśli wypłacacie sobie wynagrodzenie, to również jest ono opodatkowane. Stąd częsty problem, podwójnego opodatkowania, z którym próbują sobie poradzić przedsiębiorcy
  • mniejsze ulgi podatkowe – jeśli zdecydujecie wypłacać sobie wynagrodzenie w postaci nisko „ozusowanych” umów jak np. umowa zlecenie, to nie zdziwcie się, gdy przy rozliczeniu podatkowym mimo wychowywania 5 dzieci, dostaniecie niewielki zwrot podatku. Podatek jest zwracany do wysokości wpłaconych zaliczek, a w Waszym przypadku mogą być one niewielkie
  • zdolność kredytowa – zaciągnięcie nawet niewielkiego kredytu może okazać się wyzwaniem. Kłania się tu kwestia rozgraniczenia dochodu Waszego i spółki. Jeśli Wasza spółka generuje nawet spore dochody, ale nie zadbacie o swoje odpowiednie wynagrodzenie, to banki chętnie udzielą kredytu … spółce (kredytu firmowego). Wam już niekoniecznie.

Niestety większość przedsiębiorców musi płacić ponad 1300 zł/mc na ZUS, niezależnie od tego, czy w danym miesiącu jest jakikolwiek przychód czy nie. Korzyści z tego niestety niewiele. Emerytury zdecydowanie niższe niż dla pracujących na umowę o pracę. Chorobowe śmieszne, niezależne od osiąganych dochodów, a w czasie jego opłacania i tak trzeba opłacać składkę zdrowotną.

Powyższego wpisu nie traktujcie jako krytykę spółek z o.o., bo w wielu przypadkach są one zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż indywidualna działalność gospodarcza! 

Zamierzałem bardziej poruszyć problem, w którym samozatrudnionym podejrzane firmy proponują zakładanie spółek. Pracodawca ze względu na oszczędność kosztów, każe swoim pracownikom „przejść na działalność gospodarczą”. Ci po 2 latach muszą opłacać „duży ZUS”. Szukają informacji jak tego uniknąć, a na nich już czyhają naciągacze, których celem jest zarabianie na niczego nieświadomych przedsiębiorcach. Proponują założenie spółki z o.o., gdzie ich firma jest jednym z dwóch udziałowców (oprócz Was). Problem w tym, że udziałowiec w firmie, który reklamuje się jako „pomoc w unikaniu ZUSu” może nie być najlepszą reklamą dla Was w przypadku kontroli.

Nie każdy rodzaj działalności będzie nadawał się do prowadzenia w formie spółki, ale nie zawsze trzeba być jednoosobową firmą. Wszędzie są plusy i minusy, jednak wszelkie zmiany formy działalności, podejmujcie po dokładnym zgłębieniu tematu lub we współpracy z dobrym doradcą podatkowym.

Osiągnąć krótkoterminowe korzyści to nie sztuka. Ważne jednak, by nie wyszły z tego długoterminowe problemy.