Ludzie nie lubią zmian. Widać to na każdym kroku, w każdej dziedzinie i nie inaczej jest w finansach i bankowości. Ile razy słyszy się, że ludzie narzekają na PKO BP lub PZU, a gdy spyta się ich o najbardziej stabilną firmę, to wymienią właśnie te. Pokażcie im ile płacą za konto lub ubezpieczenie i ile zaoszczędzą u konkurencji, to przyznają Wam rację. Ale firmy nie zmienią. Nazwy powyższych instytucji podaję tylko dla przykładu, bo jest wokół nich sporo stereotypów. Nie odnoszę się do żadnych konkretnych ofert.

Jak chcecie otrzymać dobrą ofertę na abonament telefoniczny, to wystarczy zmienić sieć. Wszyscy proponują super oferty dla nowych klientów, a dla swoich nie bardzo.

Kiedy ktoś chce wziąć kredyt, to z reguły zaczyna od swojego banku, często na nim kończąc. O ile w przypadku kredytów konsumpcyjnych na niewielkie kwoty, takie zachowanie jest zrozumiałe. O tyle w przypadku kredytów hipotecznych już nie bardzo. Skoro pożyczacie kilkaset tysięcy złotych na 1/3 swojego życia, to warto sprawdzić konkurencję. Czy bycie lojalnym w stosunku do banków popłaca?


Kredyt hipoteczny w swoim banku

Na rynku są 2 banki, które stałym klientom zaproponują lepsze warunki niż klientowi zewnętrznemu. Lojalność jednak, to nie 20 lat przywiązania do firmy, tylko 6 miesięcy regularnego zasilania konta.

W pozostałych bankach nieważne czy jesteście nowym klientem, czy „starym”, warunki dostaniecie takie same. Dlaczego więc warto przyjrzeć się również konkurencji?

  1. Lepsze oferty – jeśli składacie wniosek tylko u „siebie”, to być może nawet nie wiecie, że za rogiem inny bank da Wam znacznie lepsze warunki. Warto chociaż porównać. Różnice mogą być ogromne.
  2. Opóźnienia w spłatach – jeśli mieliście kiedykolwiek opóźnienia w spłatach zobowiązań w danym banku, to możecie wykreślić negatywne dane z BIKu. Wystarczy wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych w BIK przez dany bank i inne nie zobaczą negatywnej historii. Wasz bank jednak w swojej wewnętrznej bazie będzie miał dostęp do tych informacji dożywotnio.
  3. Analityk widzi wszystko – to czy macie regularne wpływy na konto, sporo oszczędności, czy dobre relacje z doradcami ma małe znaczenie dla analityka podejmującego decyzję kredytową. Niestety może się zdarzyć, że nie spodobają mu się pewne wpływy, bądź wykonywane przez Was operacje.

Po co banki szczegółowo analizują historię rachunku bankowego oraz czy płyną z tego tytułu jakieś zagrożenia w poniższym artykule:


Kredyt konsumpcyjny w swoim banku

Tutaj już moja opinia nie jest tak jednoznaczna. Nadal uważam, że warto porównać to co możecie dostać w swoim banku z ofertami konkurencji. W przypadku niższych kwot kredytu jednak koszty mogą mieć mniejsze znaczenie.

W przypadku kredytów gotówkowych w Waszym banku otrzymacie kilka korzyści:

  1. Kredyt na oświadczenie – na podstawie wpływów, bez przedstawiania dokumentów dochodowych dostaniecie w swoim banku nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.
  2. Kredyt na KLIK – to co powyżej, tylko oferta dostępna przez bankowość internetową. 5 minut i macie pieniądze na koncie.
  3. Wyższa kwota kredytu – inne banki po przeanalizowaniu Waszej zdolności kredytowej na podstawie dokumentów dochodowych mogą udzielić Wam mniejszej kwoty niż Wasz bank, który takiej analizy niekoniecznie będzie chciał robić.
  4. Relacja z doradcą w oddziale – dla klientów często ważniejsza niż koszty. Są gotowi czasem zapłacić więcej (w granicach rozsądku), ale we współpracy ze swoim doradcą. Dzięki temu wiedzą, że w razie problemów z bankiem, będą mogli liczyć na jego pomoc.

Inne produkty bankowe

Tak na prawdę w przypadku pozostałych produktów bankowych banki nie cenią lojalności swoich klientów. Wręcz przeciwnie.

  1. Karta kredytowa – dostaniecie lepszą ofertę jeśli przeniesiecie limit do innego banku
  2. Lokaty i rachunki oszczędnościowe – najwyższe oprocentowania oferowane są dla tzw. nowych środków
  3. Konto osobiste – często za zmianę ze starego konta na nowe z zachowaniem numeru rachunku, banki każą sobie płacić prowizję. Nowy klient zakłada bez problemu konta z nowej oferty.
  4. Bonusy – banki regularnie wypłacają bonusy za założenie konta, przeniesienie wynagrodzenia, transakcje kartą itp. Co najmniej 90% z nich dotyczy nowych klientów – warunkiem jest nieposiadanie np. konta od pewnego czasu (na przykład 01 stycznia 2017).

Więcej na temat tego, które banki akurat wypłacają najlepsze bonusy przeczytasz w comiesięcznym rankingu kont bankowych.


Na przykładzie telefonii komórkowych widać, że lojalność nie zawsze popłaca. Z bankami jest podobnie. Ile razy słyszę, że dany klient mówi, że w swoim banku miał pełno kredytów i zawsze spłacane. Wysokie wpływy zapewnia od lat, więc tam dostanie kredyt od ręki albo na fantastycznych warunkach. Prawda jest taka, że to tylko i wyłącznie wyobrażenia klientów, gdyż są oni traktowani tak samo jak każdy inny. Banki wiedzą, że jak klient bierze kredyt hipoteczny, to nawet przychodząc z innego banku wiąże się z nimi na lata. Dlatego nie widzą potrzeby premiowania swoich. Rozbieżność w kosztach kredytów może sięgać nawet 100.000 zł i więcej, więc porównanie oferty z konkurencją jest wg mnie pierwszym krokiem, który powinniście podjąć. Nie kierujcie się sentymentami i nie oszukujcie siebie, że robi tak bank.