Kredyty hipoteczne – czemu 6 banków zdominowało rynek?

///Kredyty hipoteczne – czemu 6 banków zdominowało rynek?

Kredyty hipoteczne – czemu 6 banków zdominowało rynek?

2018-10-11T12:21:53+00:0011 października 2018|Kredyty|

Kredyty hipoteczne – który bank udziela ich najwięcej w Polsce? Czasem pytacie mnie z iloma bankami współpracuję albo z iloma mamy podpisaną umowę o współpracę w zakresie udzielania kredytów hipotecznych.

Fakt, że współpracuję z praktycznie wszystkimi liczącymi się bankami na rynku, nie oznacza, że do każdego z nich kieruję swoich klientów. Z drugiej strony nie wszystkich klientów kieruję do tego samego banku.

Kilka wyróżnia się swoją ofertą pod względem jej atrakcyjności. Inne sfinansują transakcje, które pozostałe omijają szerokim łukiem. Nie wszystkie nieruchomości skredytujecie we wszystkich bankach. Każdy z nich inaczej też liczy zdolność kredytową.

Dlaczego więc niemal wszystkie kredyty hipoteczne w Polsce udzielane są przez zaledwie 6 banków?


6 banków udziela 90% kredytów hipotecznych w Polsce

Rzeczpospolita opublikowała dziś artykuł, który ukazuje wynik badań przeprowadzony przez Ipopema Securities. Okazuje się, że 89% kredytów mieszkaniowych w Polsce jest udzielanych przez zaledwie 6 banków! Co więcej, 3/4 nowych „hipotek” w Polsce jest w rękach 4 banków!

Jak wygląda ich udział w rynku i gdzie najczęściej Polacy biorą kredyty hipoteczne?

  1. PKO Bank Polski – 29,1%
  2. Pekao S.A. – 18,1%
  3. ING Bank Śląski – 16,7%
  4. Santander (dawny BZ WBK) – 11,4%
  5. mBank – 7,1%
  6. Millennium – 6,3%

Dlaczego tam?

Czy to oznacza, że PKO BP ma najlepszą ofertę na rynku? Niekoniecznie. Akurat w tym banku, atrakcyjność oferty zależy zarówno od wysokości kwoty kredytu oraz wysokości Waszego wkładu własnego. Nieczęsto jednak nie ma dla niego tańszej alternatywy. PKO jednak jako największa instytucja finansowa w Polsce dysponuje ogromnym „portfelem” klientów, więc na zainteresowanie swoją ofertą na pewno długo nie będą narzekać, jaka by ona nie była.

Co ciekawe z powyższych dominatorów np. ING udziela kredytów tylko osobom, które posiadają minimum 20% wkładu własnego. Jest to więc kierunek dla nieco bardziej zamożnych osób, jednak od lat jedna z najlepszych ofert na rynku oraz również duża baza swoich klientów powoduje, że jest na podium pod względem udziału w kredytach na mieszkanie.


Co z innymi bankami?

Wśród pośredników, dywersyfikacja jest w mojej opinii większa, co widać po statystykach prowadzonych w Notus Finanse, z którym współpracuję. Niestety nie jestem upoważniony do publikowania danych, więc przedstawię Wam swój punkt widzenia na podstawie osobistych doświadczeń.

Prócz wymienionej wielkiej szóstki jest jeszcze kilka banków godnych rozważenia:

  • Pocztowy i BGŻ BNP Paribas, Pekao Bank Hipoteczny atrakcyjne pod względem oferty
  • Alior i Eurobank, które udzielą kredytu często tym osobom, które nigdzie indziej nie dostaną
  • Raiffeisen świetnie liczący zdolność kredytową
  • BOŚ Bank ze swoim kredytem ekologicznym

Każda transakcja zakupu nieruchomości za kredyt jest inna i na pytania, który bank jest najlepszy albo „gdzie złożyć wniosek” nie ma uniwersalnej odpowiedzi. Różnorodność wyborów wynika z tego, że jeden bank, który przy 200.000 zł branych na 30 lat prezentuje najlepszą ofertę, przy wyższej kwocie już niekoniecznie.

Zmiana wysokości wkładu własnego, czy skrócenie okresu kredytowania również sprawiają, że zupełnie inne banki pod względem kosztów zaczynają wyglądać korzystniej.

Ważna jest również kwestia źródeł dochodów, bo o ile część banków przyjmie w 100% umowy zlecenie, to inne „obetną” Wam dochód o 30%. Przykładów można mnożyć. Zanim więc zdecydujecie się na wybór konkretnej propozycji, to przeanalizujcie swoją sytuację z doświadczonym ekspertem finansowym. Dobra analiza na pewno nie zaszkodzi, a pomoże Wam wybrać bank, rzeczywiście najlepszy pod względem oferty dla Waszych potrzeb.

Zostaw komentarz

Strona lepiejnizwbanku.pl wykorzystuje pliki cookies. Możesz wyłączyć pliki cookies (wszystkie bądź ich poszczególne rodzaje) w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się więcej Polityce prywatności i plików cookies Ok. Rozumiem