Rankingi kredytów hipotecznych to najczęściej bzdura?

rankingi kredytów hipotecznychPodczas pierwszego spotkania z klientami, zdarza się, że mają już wyrobione opinie na temat ofert kredytów hipotecznych w poszczególnych bankach. Często jednak opinie wyciągają na podstawie ogólnodostępnych i publikowanych co miesiąc na przeróżnych stronach zestawień. Tu mam na myśl rankingi kredytów hipotecznych.

Te są akurat lepsze i gorsze, a zdarzają się wręcz oderwane od rzeczywistości. Jeśli chcecie uzyskać najlepszą dla Was propozycję, to broń boże nie podejmujcie decyzji tylko i wyłącznie w oparciu o publikowane rankingi. W większości są one niedokładne i łatwo mogą wprowadzić Was w błąd.

Przejrzałem ostatnio sporo różnych tego typu „rankingów”, głównie na najpoczytniejszych serwisach internetowych. Ogólny wniosek jaki mogę z tego wysnuć jest jeden. Rankingi kredytów hipotecznych to bzdura i nie mają zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością!


Rankingi kredytów hipotecznych – czego w nich nie znajdziesz

Najczęściej mamy dostęp do zestawienia, w którym porównywane są wysokości rat, które płacimy przy danej kwocie i okresie kredytowania. Nie dość, że rata to nie jest jedyny koszt, więc nie zawsze najniższa oznacza najlepszą ofertę kredytową. To w dodatku często podaje się nieprawdziwą wysokość oprocentowania (lub marży) kredytu.

Jakie istotne błędy pojawiają się w tego typu porównaniach:

  1. Brak podanych kosztów na start
    Przykład: zeszłoroczna oferta banku BPH wygrywała wiele rankingów (najniższa marża i rata). Nie było jednak informacji o 5%owej prowizji za udzielenie kredytu (10.000 zł przy kredycie 200.000 zł)
    W jednym rankingu Alior mający obecnie najdroższe kredyty hipoteczne jest na 5 miejscu! O tym, że na starcie klient płaci 1% prowizji + 5% składki ubezpieczenia na życie z góry, już nie ma informacji 🙂
  2. Brak kosztów dodatkowych – podawanie „suchej raty”
    Ubezpieczenia płatne jednorazowo lub miesięcznie, koszt konta osobistego (nawet 25 zł/mc).
    Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, ubezpieczenie pomostowe, ubezpieczenie nieruchomości, koszt wyceny nieruchomości, karty kredytowej itp. To są koszty, które powodują różnice w poszczególnych ofertach o setki złotych miesięcznie!
  3. Koszty konta osobistego lub karty kredytowej = 0
    Nie ma podanych informacji od czego zależy zwolnienie z opłaty. Np. koszt karty kredytowej wyniesie 0 jeśli płacicie nią 1.000 zł/mc, a w przeciwnym wypadku opłata wyniesie 150 zł rocznie.
  4. Oferty dostępne dla nielicznych
    W rankingach na 1 miejscach możemy znaleźć oferty VIP skierowane do nielicznych. Oferty dla klientów kupujących nieruchomości od konkretnych deweloperów (kilku na Polskę) lub kredytu ekologicznego. Porównuje się je w zestawieniu ze zwykłymi kredytami dla „przeciętnego Kowalskiego” na mieszkanie na rynku wtórnym.
  5. Przekłamane oprocentowanie
    Najlepszym tego przykładem jest oferta pakietowa PKO Banku Polskiego, w której mamy w 1 roku marżę w wysokości 1,1%, a w kolejnych latach wyższą zależną od kwoty kredytu i wysokości wkładu własnego (np. marża = 1,83%). Sama oferta jest bardzo dobra, jednak w niektórych rankingach podawana jest marża w wysokości 1,1%. Brakuje wyjaśnienia, że dotyczy to tylko 1 roku spłaty, co powoduje, że czytelnik myśli, że podana rata obowiązuje przez cały okres kredytowania.

Jak tworzone są rankingi?

Rankingi tworzy się na podstawie ankiet, które dany serwis wysyła do banku i informacji, które otrzymuje w odpowiedzi. Nie mam pojęcia, czy ktoś weryfikuje otrzymane informacje, ale wg mnie wystarczy podejść do kilku pośredników kredytowych lub jednego zaufanego i czarno na białym mamy porównanie ofert wszystkich banków z wyszczególnionymi kosztami i najważniejszymi informacjami, na podstawie których można zrobić zestawienie.

Niektóre serwisy publikują rankingi kompletnie oderwane od rzeczywistości. Jak widzę porównanie, w którym banki Pekao S.A. i ING znajdujące się aktualnie w ścisłym top najlepszych kredytów, zajmują 9 i 10 miejsce, a wspomniany najdroższy na rynku Alior jest 5, to pozostaje tylko pogratulować twórcy zestawienia.


Pamiętajcie, że bank bankowi nie równy i tak na prawdę, dla jednego klienta najkorzystniejsza będzie oferta PKO BP, dla innego ING, a dla jeszcze innego Millennium. Jednemu klientowi zależy na 0% prowizji za udzielenie kredytu, innemu na wcześniejszej spłacie kredytu. Ktoś weźmie kredyt na 10 lat, podczas gdy inny pragnie rozłożyć okres spłaty na 35 lat.

W dodatku każdy bank jest dla kogoś, jak choćby wspomniany Alior. Przede wszystkim udzieli finansowania osobom, które nie dostaną w żadnym innym banku i dla nich będzie bezkonkurencyjny.

Gdy przymierzacie się do wzięcia kredytu pamiętajcie, że jest wiele czynników do przeanalizowania. Dopiero na tej podstawie można stwierdzić, oferta którego banku będzie najbardziej odpowiednia dla danego klienta. Dlatego wszelkiego rodzaju porównywarki można sobie sprawdzić poglądowo. Ale decydowanie się na konkretną ofertę na ich podstawie jest całkowicie pozbawione sensu.

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *