//Miażdżący raport o tym, jak wygląda praca w banku

Miażdżący raport o tym, jak wygląda praca w banku

2016-04-19T16:10:50+00:0019 kwietnia 2016|Ogólna|

stopwatch-60204_640Ostatnio na stronie bankier.pl pojawiło się kilka ciekawych artykułów z cyklu „jak pracuje się w bankach”. Jeszcze niedawno praca w banku uchodziła za prestiżową, dobrze płatną, a doradcy uważani byli za godnych zaufania profesjonalistów, jednak na przestrzeni ostatnich lat obraz ten stale się zmienia, niestety na gorsze. Obecnie w sektorze bankowym zatrudnionych jest ponad 120.000 pracowników (stan na koniec grudnia 2015). Redaktorzy serwisu bankier.pl postanowili przeprowadzić ankietę wśród 1224 respondentów, w tym 970 aktualnych pracowników sektora bankowego oraz 254 byłych. Co mówią sami pracownicy? Jak wygląda to od kuchni? Poniżej wyniki przeprowadzonego badania, w którym liczby są miażdżące:

Pełny artykuł bankier.pl – Jak pracuje się w bankach


64%  pytanych uważa, że ma do wykonania nierealne plany sprzedażowe, a zakres zadań w pracy jest przytłaczający

79% ankietowanych twierdzi, że ich obciążenie pracą wzrosło w ciągu zatrudnienia

80% twierdzi, że wzrosły oczekiwania związane z wynikami pracy

66% musi poświęcać coraz więcej czasu na pracę

82% badanych uważa, że oczekiwania dotyczące wyników pracy wzrosły

66% mówi o nadmiernej presji przełożonych na wyniki

42% pytanych zetknęło się z zastraszaniem pracowników możliwością zwolnienia!

37% było świadkami publicznego wskazywania pracowników osiągających niedostateczne wyniki

8% zetknęło się ze zmuszaniem pracowników do zmiany formy zatrudnienia

44% badanych twierdzi, że w ostatnim roku w ich pracy miała miejsce redukcja zatrudnienia

43% twierdzi, że w najbliższym czasie może stracić pracę

66% osób biorących udział w badaniu rozważało zmianę pracy, ale nie podjęli takiej decyzji

40% twierdzi, że znalazłoby pracę w ciągu 3 miesięcy

58% osób, które odeszły z banku w ciągu ostatnich 12 miesięcy, znajdują nowe zatrudnienie w ciągu 3 kolejnych

25% pracowników otrzymało podwyżkę, 20% poczuło spadek wynagrodzenia, u pozostałych 56% pozostało bez zmian

W badaniu zadano również pytania odnośnie przyczyn, które powodują, że pracownicy banków decydują się zmienić pracę lub przynajmniej o tym myślą. Najczęściej wymienianym powodem był poziom wynagrodzenia. Kolejnymi przyczynami, które najczęściej powodują, że pracownicy myślą o odejściu są stres i atmosfera w pracy, a dalej nadmierne oczekiwania i presja ze strony przełożonych. Wymieniano również brak możliwości rozwoju i awansu, a na końcu obawy związane z likwidacją miejsc pracy i zwolnieniami


Jak przy każdej ankiecie, do wyników przedstawionych w powyższym badaniu należy podejść z pewnym dystansem, gdyż przepytanych zostało ledwie 1% wszystkich pracowników zatrudnionych w sektorze bankowym. Jednak subiektywnie oceniając na podstawie własnych obserwacji i doświadczeń to trudno mi się z tymi wynikami nie zgodzić. Oczywiście ciężko jest generalizować, gdyż nawet praca w tym samym banku, w różnych oddziałach może wyglądać zupełnie inaczej, a to za sprawą ludzi, którzy zarządzają daną placówką. Nie zmienia to jednak faktu, że najczęściej wymieniane problemy takie jak: nadmierny stres, zbyt duże oczekiwania odnośnie osiąganych wyników sprzedażowych, rosnąca liczba obowiązków, przy braku poprawy wysokości wynagrodzenia, to problemy spotykane na porządku dziennym.

Banki same doprowadziły do sytuacji, gdzie ciągle rosnące oczekiwania odnośnie osiąganych wyników pompują balon, który nie wiadomo kiedy pęknie. Oczywiście zarządzający jak w każdej firmie oczekują coraz to lepszych wyników, więc plany sprzedażowe ustalane są coraz wyżej z miesiąca na miesiąc / z kwartału na kwartał. Dyrektorzy makroregionalni otrzymują swoje plany, z których są rozliczani, więc wywierają presję na dyrektorach regionalnych, którzy mają zrobić wszystko, by w ich regionie oddziały banków osiągnęły swoje cele, a najlepiej je przekroczyły. Następnie dyrektorzy regionalni wywierają presję na dyrektorach oddziałów, którzy wywierają presję na dyrektorach oddziałów podporządkowanych oraz na kierownikach. Ci zdając sobie sprawę z wysokich oczekiwań, wywierają presję na doradcach mających bezpośredni kontakt z klientem. Doradcy, by zapracować na premię za osiągane wyniki oraz chcąc pozbyć się ciążącej na nich presji ze strony przełożonych robią wszystko, by osiągane przez nich wyniki sprzedaży były jak najwyższe. Często zakładają konta, lokaty, karty kredytowe, fundusze inwestycyjne po rodzinie czy znajomych byle tylko wyrobić plan w danym miesiącu. Niestety na końcu łańcucha pokarmowego są klienci, którzy nieświadomi tego, co dzieje się za kulisami danego oddziału, podchodzą do doradcy wierząc, że zostaną profesjonalnie potraktowani i otrzymają fachową poradę. Doradca staje przed dylematem, czy zaproponować klientowi najlepsze rozwiązanie, czy takie, które najbardziej zbliży go do wykonania planu sprzedażowego, a bądźmy szczerzy zwykle oba te rozwiązania nie idą w parze. Mimo wszystko jednak to do klienta należy decyzja, czy zdecyduje się na podpisanie umowy. Dlatego tak ważne jest, aby udając się do doradcy, być pewnym tego, czy można mu zaufać.

 

przeczytaj również:

Czy można ufać doradcy w banku?

Dobry doradca finansowy

3 komentarze

  1. Katka 5 lipca 2016 w 16:27 - Odpowiedz

    Ja chyba mam szczęście bo pracuje w instytucji finansowej i jestem zadowolona i nie narzekam. W moim oddziale w Stefczyku opisywane wyżej sytuacje nie mają miejsca.

    • Bartosz Nowak 6 lipca 2016 w 12:51 - Odpowiedz

      Plany sprzedażowe są wszędzie – wiadomo. Dużo jednak zależy od kierownictwa. Jeśli potrafi stworzyć dobrą atmosferę w pracy to każdy wie co ma robić. Jeśli wymaga, a nie tępi, to wszystkim pracuje się zupełnie inaczej

    • początkująca 31 stycznia 2017 w 02:04 - Odpowiedz

      a jakie plany sprzedażowe masz „narzucane” miesięcznie? tzn. ile mniej więcej wolumenu czy tam przychodu z prowizji musisz zrobić żeby być właśnie zadowolona. Albo właściwie to żeby kierownictwo było zadowolone 😉

Zostaw komentarz