Wyobrażasz sobie płacić bankowi za to, że możesz trzymać u nich pieniądze? Brzmi absurdalnie, ale tak właśnie może wyglądać rzeczywistość za kilka lub kilkanaście lat. Oprocentowanie lokat i rachunków oszczędnościowych jest niezwykle mizerne. Wszystko za sprawą rekordowo niskich stóp procentowych w Polsce.

Od 2-3 lat słyszy się, że możemy spodziewać się podwyżek stóp. Moim skromnym zdaniem prędzej doczekamy się kolejnych obniżek. To co byłoby dobrą wiadomością dla kredytobiorców, niekoniecznie ucieszyłoby oszczędzających.

Żyjemy w dziwnych czasach, gdzie niektóre prawa ekonomii są odwrócone do góry nogami. Banki centralne drukują pieniądze na potęgę, niemiłosiernie zadłużając poszczególne kraje. Niektóre zaczęły stosować ujemne stopy procentowe.

Jakie są tego konsekwencje i czy czeka nas to samo?


W Szwajcarii zapłacisz za oszczędności

Największe szwajcarskie banki takie jak UBS i Credit Suisse od najbogatszych klientów pobierają opłaty od trzymanych depozytów. O ile w Credit Suisse opłata dotyczy tych, którzy zgromadzili na rachunku ponad 2 mln CHF, o tyle w UBS limit wynosi 500 tys. euro.

Jest to konsekwencja decyzji tamtejszego Banku Centralnego. Ten w styczniu 2015 roku zdecydował się zareagować na stale rosnący kurs franka i obniżył stopę procentową do poziomu -0,75%.

Wyobraź sobie sytuację, że wpłacasz 100.000 zł do banku i za rok wyjmujesz … 99.250 zł. Pierwsza lokata, od której nie musisz zapłacić podatku Belki, bo nie ma od czego. W Szwajcarii opłaty dotyczą wyższych kwot, ale limity są obniżane.


Ujemne stopy procentowe na świecie

Helweci nie są jedynym państwem stosującym minusowe oprocentowanie. Jak wygląda poziom stóp% w przykładowych krajach?

  • Szwajcaria -0,75%
  • Dania -0,75%
  • Szwecja -0,25%
  • Japonia -0,1%
  • strefa EURO 0%
  • USA 2%
  • Polska 1,5%

Jak widać w Polsce poziom stóp procentowych na tle innych krajów Europy jest dość wysoki. Mimo tego, że mamy najniższe oprocentowanie w historii, to porównując się z innymi państwami widać, że jest jeszcze miejsce do dalszych obniżek.


Czy zapłacisz bankowi, by trzymał Twoje pieniądze?

Pierwsza myśl jaka przychodzi do głowy, gdyby u nas wprowadzili ujemne stopy procentowe, to wycofać pieniądze z banku. Można na przykład trzymać gotówkę w domu. Ponadto w grę wchodzi ulokowanie oszczędności w nieruchomościach, złocie, surowcach, akcjach, winie, whisky czy kto tam co lubi.

W przypadku mniejszych oszczędności w grę wchodzi raczej trzymanie gotówki w domu, jak to się mówi „w skarpecie”. Na świecie jednak powoli odchodzi się od gotówki w stronę elektronicznego pieniądze o czym pisałem jakiś czas temu.

Dla przykładu Szwecja zdecydowanie ogranicza obieg fizycznego pieniądza w gospodarce i aktualnie stosuje ujemne stopy procentowe.


Wg mnie można już sobie wyobrazić scenariusz, w którym odsetki od lokat są ujemne, a gotówka jest wycofana z obiegu. Pewnie nie nastąpi to w ciągu 5 lat, ale co będzie za 20 czy 30 tego nie wie nikt. W takim przypadku trzymanie pieniędzy w banku i płacenie za to może stać się normalnością, choć na ten moment brzmi jak science fiction.

Gdyby 20 lat temu ktoś powiedział, że za trzymanie pieniędzy na rachunku oszczędnościowym będzie trzeba płacić, to delikatnie mówiąc zostałby uznany za oszołoma. Teraz mamy już konkretne przykłady na świecie takich przypadków. Czy doczekamy się również w Polsce ujemnych stóp procentowych?

Jeśli spłacasz kredyt hipoteczny, to z pewnością ucieszyłaby Cię taka wiadomość. Gorzej dla tych co trzymają pieniądze na lokatach.